
Palenica to stacja Polskich Kolei Linowych z dolną stacją w samym centrum Szczawnicy: ok. 3,7 km tras, czteroosobowa kolej krzesełkowa, 263 m przewyższenia i oświetlony zjazd rodzinny o długości 1,8 km.
Stacja Narciarska Palenica leży w Szczawnicy, na północnych stokach Palenicy (722 m n.p.m.) i sąsiedniej Szafranówki (742 m n.p.m.), w Małych Pieninach tuż przy granicy ze Słowacją. Ośrodkiem zarządzają Polskie Koleje Linowe. Cztery trasy dają łącznie ok. 3,7 km zjazdów, a między dolną stacją na wysokości 459 m n.p.m. a szczytem Palenicy jest 263 m różnicy wysokości — jak na niewielką stację, sporo.
Palenica ma dwa wyraźnie różne oblicza. Najdłuższy zjazd, Palenica II, to trasa rodzinna: 1800 m łagodnego, szerokiego stoku z oświetleniem, po którym da się jeździć spokojnie od góry do dołu bez ani jednego stromego progu. Obok biegnie Palenica I — krótsza, ok. kilometrowa, ale znacznie bardziej wymagająca, z homologacją FIS do slalomu i slalomu giganta; rozgrywa się na niej zawody krajowe. Trasy na Szafranówce, obsługiwane orczykami, uzupełniają układ o krótkie odcinki do nauki i o jedno mocniej nachylone zejście.
Wyróżnikiem Palenicy jest lokalizacja dolnej stacji. Kolej startuje przy ul. Głównej, kilkadziesiąt metrów od dworca autobusowego i deptaka uzdrowiskowego, więc z większości kwater w Szczawnicy dojdzie się na stok pieszo w nartach. Karnet wpisuje się w regionalny system Tatry Super Ski, a sama kolej krzesełkowa pracuje przez cały rok — latem wywozi turystów na pieniński szlak i do grawitacyjnego toru saneczkowego.
Palenica jest wygodna dla początkujących i średniozaawansowanych, a jednocześnie ma czym zająć jeżdżących mocno. Naukę zaczyna się na polu ćwiczebnym przy dolnej stacji i na krótkiej trasie Szafranówka I, a naturalnym krokiem dalej jest Palenica II — 1800 m jednostajnego, szerokiego stoku, na którym da się przećwiczyć skręt równoległy bez presji stromizny. Przy 263 m przewyższenia zjazd trwa tu realnie kilka minut, a nie kilkanaście sekund. Dla zaawansowanych celem jest Palenica I: krótsza, wyraźnie stromsza, przygotowywana pod zawody. Ośrodek nie ma terenów poza trasami ani długich technicznych zjazdów, więc na cały tydzień wystarczy raczej rodzinie niż grupie zaawansowanych.
Dolna stacja kolei stoi przy ul. Głównej 7 w Szczawnicy, w centrum miasta obok dworca autobusowego. Z Warszawy to ok. 430 km i ok. 5,5 godziny: S7 przez Kielce i Kraków, dalej Zakopianką do Nowego Targu i drogą 969 przez Krościenko albo wariantem przez Nowy Sącz i drogę 969 wzdłuż Dunajca. Z Krakowa jest ok. 120 km i ok. 2 godziny, z Nowego Sącza ok. 45 km, z Zakopanego ok. 60 km.
Przy dolnej stacji jest parking, ale w weekendy zapełnia się szybko — Szczawnica jest miastem uzdrowiskowym z wąskim, jednokierunkowym układem ulic w centrum. Alternatywą jest zostawienie auta na kwaterze: większość noclegów w centrum leży w promieniu kilkuset metrów od kolei. Do Szczawnicy dojeżdżają busy z Nowego Targu, Krościenka i Nowego Sącza, a przystanek końcowy jest praktycznie pod wyciągiem.
Odległości drogowe
Sezon na Palenicy trwa zwykle od przełomu grudnia i stycznia do połowy marca; w ostatnich latach stacja pracowała normalnie, choć terminy otwarcia zależą od pogody. Dolna stacja leży nisko, na 459 m n.p.m., ale wszystkie trasy są naśnieżane technicznie, a północna wystawa stoków Palenicy i Szafranówki zdecydowanie pomaga — śnieg trzyma się tu dłużej niż na stokach zwróconych do słońca. Oświetlona trasa rodzinna pozwala jeździć po zmroku. Największy ruch jest w weekendy i w ferie w południe; wcześnie rano i po godzinie 15 przy krzesełku jest wyraźnie luźniej.
Szczawnica to uzdrowisko z XIX-wieczną zabudową wokół placu Dietla i Dworku Gościnnego, więc po nartach jest gdzie wyjść. Kilka kilometrów dalej, w Jaworkach, leży Wąwóz Homole — jeden z najładniejszych krótkich szlaków w Pieninach. Latem w Szczawnicy kończy się spływ Dunajcem, a przez miasto biegnie trasa rowerowa wzdłuż rzeki do Krościenka i Czerwonego Klasztoru na Słowacji. W zasięgu godziny jazdy są też Trzy Korony, zamek w Niedzicy i Jezioro Czorsztyńskie.
Zone4 to szkoła narciarska i snowboardowa z Warszawy, która rozwija ZoneCloud — system rezerwacji zajęć u instruktorów. Nie jesteśmy właścicielem żadnego stoku: dowozimy to, czego na stoku zwykle brakuje, czyli wolny termin u konkretnego instruktora, widoczny online i możliwy do zarezerwowania od ręki. Dziś działa to na Górce Szczęśliwickiej w Warszawie, w Rybnie i w Szwajcarii Bałtowskiej.
Kolejnym krokiem jest ogólnopolska sieć — w tym Szczawnica. Budujemy tu zespół instruktorów, a rezerwację lekcji uruchamiamy razem z nim. Jeśli szukasz instruktora w Szczawnica na nadchodzący sezon, zostaw kontakt — odezwiemy się, gdy tylko ruszą tu zapisy. Jeśli sam uczysz w tym ośrodku, przeczytaj sekcję poniżej.
Szukamy instruktorów narciarstwa i snowboardu w Szczawnica i okolicy (małopolskie). Współpraca jest freelancerska i bez wyłączności — możesz uczyć u nas równolegle do własnych kursantów albo pracy w lokalnej szkółce. Ty ustawiasz dostępność w grafiku, my dowozimy kursantów, obsługę rezerwacji i rozliczenia.
ZoneCloud daje instruktorowi to, czego brakuje przy pracy na własną rękę: publiczny profil z opisem i zdjęciem, kalendarz wolnych terminów, rezerwacje i płatności online oraz historię zajęć w jednym miejscu. Zamiast odbijać telefony w sobotę rano, dostajesz zapełniony grafik.
Uprawnienia SITN-PZN lub równorzędne są dużym atutem, ale progiem wejścia nie są — liczy się pewna, techniczna jazda i umiejętność pracy z ludźmi, zwłaszcza z dziećmi. Skany uprawnień i CV dodajesz w zgłoszeniu online.
Zgłoszenie online zajmuje ok. 5 minut i tworzy Twoje wstępne konto instruktora.
To adres ośrodka narciarskiego. Zone4 nie jest jego właścicielem ani zarządcą — prowadzimy rezerwację lekcji i sieć instruktorów. Podany numer to kontakt do nas.
Filmy z zajęć, kulisy treningów i to, czym żyje nasza szkoła — codziennie na naszym profilu.
Otwórz profil