
Największa stacja narciarska Beskidu Sądeckiego: ok. 14 km tras, 466 m przewyższenia i najdłuższa w Polsce kolej gondolowa, która z doliny Czarnego Potoku wywozi narciarzy pod szczyt 1114 m n.p.m. nad Krynicą-Zdrojem.
Jaworzyna Krynicka (1114 m n.p.m.) to najwyższy szczyt wschodniej części Beskidu Sądeckiego i największa stacja narciarska tego regionu. Dolna stacja leży w dolinie Czarnego Potoku, ok. 3 km na zachód od centrum Krynicy-Zdroju, a górna kilkadziesiąt metrów pod wierzchołkiem. Różnica wysokości sięga 466 m i należy do największych w polskich Beskidach — przekłada się na długie zjazdy pokonywane bez przesiadania się na kolejny wyciąg.
Kręgosłupem ośrodka jest kolej gondolowa uruchomiona w 1997 roku: 2211 m długości, 465 m przewyższenia, sześcioosobowe kabiny i przepustowość ok. 1600 osób na godzinę. To wciąż najdłuższa kolej gondolowa w Polsce. Stacja należy do grupy PKL i w ostatnich sezonach wymieniła kolejne urządzenia — na stoku pracują dziś sześcioosobowe koleje Jaworzyna Express i Harnaś Express oraz czteroosobowe Izwór i Siódemka.
Razem daje to 10 urządzeń transportu linowego i ok. 14 km tras: od stumetrowych oślich łączek przy dolnej stacji po zjazdy z homologacją FIS. Naśnieżanie obejmuje kilkadziesiąt hektarów stoku i jest sterowane automatycznie, a najdłuższa trasa nr 1 — ok. 2,6 km — ma oświetlenie na całej długości. Jaworzyna gra więc w innej lidze niż większość stoków Sądecczyzny: to ośrodek na cały dzień, a nie na dwie godziny.
Jaworzyna to stok przede wszystkim dla jeżdżących już pewnie. Większość zjazdów spod gondoli to trasy czerwone o stałym, wyraźnym nachyleniu, a nartostrada nr 1 wymaga kondycji, bo ciągnie się 2,6 km bez wypłaszczeń, na których dałoby się odsapnąć. Początkujący mają wydzielony rejon przy dolnej stacji: krótkie trasy szkoleniowe, taśmę Magiczny Dywan i orczyk Żółwik — tam odbywają się pierwsze zjazdy i lekcje. Średniozaawansowani najwięcej wyjeżdżą na trasach obsługiwanych przez szybkie krzesełka w środkowej części stoku, gdzie kolejki krążą sprawnie i da się nabić kilometry. Zaawansowanym zostaje skicross, snowpark i odcinki przygotowywane pod zawody.
Dolna stacja gondoli: ul. Czarny Potok 75, 33-380 Krynica-Zdrój. Z Warszawy jest to ok. 440 km, czyli ok. 5,5 godziny jazdy: S7 do Krakowa, dalej DK75 przez Brzesko do Nowego Sącza i DK87 doliną Popradu do Krynicy. Z Krakowa to ok. 2 godziny, z Rzeszowa ok. 2,5 godziny drogą DK28 przez Gorlice, a z Nowego Sącza niecała godzina.
Ostatni odcinek prowadzi ulicą Czarny Potok, odbijającą z centrum uzdrowiska na zachód — w szczycie sezonu bywa tam wąsko i wolno. Przy dolnej stacji działa duży parking, a z deptaka dojedzie komunikacja miejska i sezonowy skibus, którego rozkład zmienia się co zimę. Do Krynicy-Zdroju dochodzi też linia kolejowa od strony Nowego Sącza i Tarnowa; ze stacji do gondoli jest ok. 3 km.
Odległości drogowe
Jaworzyna zwykle otwiera się pod koniec listopada — wcześniej niż większość Beskidów — i przy dobrej zimie jeździ do początku kwietnia. Pomaga w tym wysokość 1114 m n.p.m. oraz północna ekspozycja górnych partii stoku, dzięki której śnieg trzyma się dłużej niż na sąsiednich, niższych stokach Sądecczyzny. Wieczorami udostępniana jest oświetlona trasa nr 1, a ratraki wyjeżdżają dopiero po jej zamknięciu. Najwięcej ludzi jest w soboty i w ferie między 10:00 a 13:00, gdy kolejka do gondoli potrafi urosnąć — wtedy rozsądniej zacząć dzień od krzesełek w środkowej części stoku.
Krynica-Zdrój to największe uzdrowisko Beskidu Sądeckiego: deptak z pijalnią wód mineralnych, Stary Dom Zdrojowy i kolej szynowo-terenowa na Górę Parkową. W samym mieście działają jeszcze mniejsze stacje — Słotwiny Arena oraz stoki w rejonie Czarnego Potoku — a kilkanaście kilometrów dalej Master Ski w Tyliczu. Na szczycie Jaworzyny stoi schronisko PTTK z Muzeum Turystyki Górskiej i platforma widokowa, z której przy dobrej pogodzie widać Tatry.
Zone4 to szkoła narciarska i snowboardowa z Warszawy, która rozwija ZoneCloud — system rezerwacji zajęć u instruktorów. Nie jesteśmy właścicielem żadnego stoku: dowozimy to, czego na stoku zwykle brakuje, czyli wolny termin u konkretnego instruktora, widoczny online i możliwy do zarezerwowania od ręki. Dziś działa to na Górce Szczęśliwickiej w Warszawie, w Rybnie i w Szwajcarii Bałtowskiej.
Kolejnym krokiem jest ogólnopolska sieć — w tym Jaworzyna Krynicka. Budujemy tu zespół instruktorów, a rezerwację lekcji uruchamiamy razem z nim. Jeśli szukasz instruktora w Jaworzyna Krynicka na nadchodzący sezon, zostaw kontakt — odezwiemy się, gdy tylko ruszą tu zapisy. Jeśli sam uczysz w tym ośrodku, przeczytaj sekcję poniżej.
Szukamy instruktorów narciarstwa i snowboardu w Krynica-Zdrój i okolicy (małopolskie). Współpraca jest freelancerska i bez wyłączności — możesz uczyć u nas równolegle do własnych kursantów albo pracy w lokalnej szkółce. Ty ustawiasz dostępność w grafiku, my dowozimy kursantów, obsługę rezerwacji i rozliczenia.
ZoneCloud daje instruktorowi to, czego brakuje przy pracy na własną rękę: publiczny profil z opisem i zdjęciem, kalendarz wolnych terminów, rezerwacje i płatności online oraz historię zajęć w jednym miejscu. Zamiast odbijać telefony w sobotę rano, dostajesz zapełniony grafik.
Uprawnienia SITN-PZN lub równorzędne są dużym atutem, ale progiem wejścia nie są — liczy się pewna, techniczna jazda i umiejętność pracy z ludźmi, zwłaszcza z dziećmi. Skany uprawnień i CV dodajesz w zgłoszeniu online.
Zgłoszenie online zajmuje ok. 5 minut i tworzy Twoje wstępne konto instruktora.
To adres ośrodka narciarskiego. Zone4 nie jest jego właścicielem ani zarządcą — prowadzimy rezerwację lekcji i sieć instruktorów. Podany numer to kontakt do nas.
Filmy z zajęć, kulisy treningów i to, czym żyje nasza szkoła — codziennie na naszym profilu.
Otwórz profil