
Największy polski ośrodek narciarski pod względem długości tras: ok. 24 km zjazdów na północnych stokach Skrzycznego, obsługiwanych przez dziesięcioosobową gondolę i trzy sześcioosobowe kanapy, z przewyższeniem bliskim 600 m.
Szczyrk Mountain Resort zajmuje północne stoki masywu Skrzycznego w Beskidzie Śląskim i z ok. 24 km tras jest największym ośrodkiem narciarskim w Polsce. Ośrodek składa się z dwóch połączonych rejonów: Solisko wokół Wierchu Pośredniego (ok. 1000 m n.p.m.) i wyższej Czyrnej pod Małym Skrzycznem (1211 m n.p.m.), skąd prowadzą najdłuższe i najciekawsze zjazdy.
Dzisiejszy kształt stacji to efekt przebudowy prowadzonej od 2014 roku przez grupę Tatry mountain resorts. Kilkanaście starych orczyków zastąpiła dziesięcioosobowa kolej gondolowa z dolnej stacji przy ulicy Salmopolskiej na Halę Skrzyczeńską oraz trzy sześcioosobowe koleje kanapowe, w tym ta na Zbójnicką Kopę. Przepustowość liczona jest dziś w tysiącach osób na godzinę, a wąskie gardła z lat świetności starego Szczyrkowskiego Ośrodka Narciarskiego w większości zniknęły.
Szczyrk wyróżnia się na tle Beskidów przewyższeniem i długością zjazdów. Najdłuższa możliwa jazda — spod Skrzycznego przez Zbójnicką Kopę i Halę Skrzyczeńską aż do parkingu przy gondoli — sięga blisko 5 km. Są tu też dwie trasy z homologacją FIS: czarna Bieńkula i czerwona Golgota, na których rozgrywane są zawody i treningi klubowe. Rewersem tej skali jest natężenie ruchu — w weekendy ferii ośrodek obsługuje narciarzy z całej aglomeracji śląskiej i widać to zarówno na parkingach, jak i przy wejściach na koleje.
Ponad połowa tras w Szczyrku jest oznaczona jako łatwe, więc początkujący mają tu sporo miejsca — szerokie, długie niebieskie zjazdy z Hali Skrzyczeńskiej i Soliska pozwalają jeździć całymi dniami bez wchodzenia w trudniejszy teren, a strefy nauki z orczykami leżą przy dolnej stacji. Prawdziwą wartością ośrodka są jednak trasy czerwone: dzięki przewyższeniu blisko 600 m nogi zaczynają tu pracować inaczej niż na krótkich beskidzkich stokach. Zaawansowani mają czarną Bieńkulę z homologacją FIS i strome, techniczne odcinki po stronie Czyrnej. Ośrodek nie prowadzi rozbudowanego snowparku — freestyle to nie jest mocna strona Szczyrku.
Dolna stacja gondoli mieści się przy ul. Salmopolskiej 53b w Szczyrku, ok. 4 km od centrum miejscowości, w budynku z kasami, wypożyczalnią i przechowalnią sprzętu. Z Warszawy jedzie się ok. 380 km, czyli ok. 4,5 godziny — trasą A2 i A1 przez Piotrków i Częstochowę, dalej S1 do Bielska-Białej i drogą 942 przez Buczkowice. Z Katowic to ok. godziny, z Krakowa ok. dwóch.
Ruch w Szczyrku koncentruje się na jednej drodze wzdłuż doliny Żylicy, więc w soboty ferii korek zaczyna się już w Buczkowicach — wyjazd przed 8:00 oszczędza zwykle pół godziny. Przy dolnej stacji działają duże parkingi, a po miejscowości kursuje skibus łączący rejon gondoli z centrum i pozostałymi wyciągami. Bez samochodu można dojechać autobusami z Bielska-Białej, a w sezonie także z Katowic i Żywca.
Odległości drogowe
Sezon w Szczyrku trwa zwykle od początku grudnia do początku kwietnia, a górne partie pod Małym Skrzycznem utrzymują śnieg najdłużej w całym Beskidzie Śląskim. Rozbudowany system naśnieżania z własnym zbiornikiem sprawia, że stacja otwiera się nawet po ciepłym listopadzie, choć w takich latach na starcie czynna jest tylko część tras — komunikat na stronie ośrodka jest wtedy jedynym wiarygodnym źródłem. Oświetlone odcinki pozwalają jeździć wieczorami. Najgorsze godziny to sobotnie przedpołudnie, kiedy do gondoli ustawia się kolejka z całej aglomeracji śląskiej; w tygodniu i po godzinie 15 stok jest wyraźnie luźniejszy.
W samym Szczyrku działają jeszcze dwa niezależne ośrodki: kolej krzesełkowa COS na szczyt Skrzycznego (1257 m n.p.m.) oraz Beskid Sport Arena na Skalitem, z kompleksem skoczni narciarskich. Poza nartami warto zajrzeć na Górkę z sanktuarium, wejść szlakiem na Klimczok albo Szyndzielnię, a latem korzystać z gondoli jako dojazdu do Szczyrk Bike Parku. W promieniu pół godziny są Bielsko-Biała, Wisła, Ustroń i Jezioro Żywieckie.
Zone4 to szkoła narciarska i snowboardowa z Warszawy, która rozwija ZoneCloud — system rezerwacji zajęć u instruktorów. Nie jesteśmy właścicielem żadnego stoku: dowozimy to, czego na stoku zwykle brakuje, czyli wolny termin u konkretnego instruktora, widoczny online i możliwy do zarezerwowania od ręki. Dziś działa to na Górce Szczęśliwickiej w Warszawie, w Rybnie i w Szwajcarii Bałtowskiej.
Kolejnym krokiem jest ogólnopolska sieć — w tym Szczyrk. Budujemy tu zespół instruktorów, a rezerwację lekcji uruchamiamy razem z nim. Jeśli szukasz instruktora w Szczyrk na nadchodzący sezon, zostaw kontakt — odezwiemy się, gdy tylko ruszą tu zapisy. Jeśli sam uczysz w tym ośrodku, przeczytaj sekcję poniżej.
Szukamy instruktorów narciarstwa i snowboardu w Szczyrk i okolicy (śląskie). Współpraca jest freelancerska i bez wyłączności — możesz uczyć u nas równolegle do własnych kursantów albo pracy w lokalnej szkółce. Ty ustawiasz dostępność w grafiku, my dowozimy kursantów, obsługę rezerwacji i rozliczenia.
ZoneCloud daje instruktorowi to, czego brakuje przy pracy na własną rękę: publiczny profil z opisem i zdjęciem, kalendarz wolnych terminów, rezerwacje i płatności online oraz historię zajęć w jednym miejscu. Zamiast odbijać telefony w sobotę rano, dostajesz zapełniony grafik.
Uprawnienia SITN-PZN lub równorzędne są dużym atutem, ale progiem wejścia nie są — liczy się pewna, techniczna jazda i umiejętność pracy z ludźmi, zwłaszcza z dziećmi. Skany uprawnień i CV dodajesz w zgłoszeniu online.
Zgłoszenie online zajmuje ok. 5 minut i tworzy Twoje wstępne konto instruktora.
To adres ośrodka narciarskiego. Zone4 nie jest jego właścicielem ani zarządcą — prowadzimy rezerwację lekcji i sieć instruktorów. Podany numer to kontakt do nas.
Filmy z zajęć, kulisy treningów i to, czym żyje nasza szkoła — codziennie na naszym profilu.
Otwórz profil